Gruzja jest jednym z moich celów podróży. Na razie niestety w strefie marzeń ale mam nadzieję, że niedługo się ono spełni. Gruzja pociąga nie tylko ze względu na wspaniałe krajobrazy, legendarną gościnność mieszkańców ale także ze względu na pyszne jedzenie, jakie miałam okazję spróbować w gruzińskich restauracjach.

Chaczapuri – proste danie ale jakie smaczne

Jednym z dań, które mnie uwiodło, było chaczapuri. Z wyglądu przypomina pszenny placek, jednak w środku jest wypełniony serem lub mięsem. Gruzińskie chaczapuri to ciasto bardzo delikatne a jednocześnie chrupiące. Dzięki zastosowaniu mleka (ewentualnie jogurtu lub kefiru) zamiast wody ciasto jest niezwykle puszyste. Chaczapuri zapiekane jest w bardzo wysokiej temperaturze przez około 40 minut. W tym czasie uzyskuje złocisty kolor a ser w środku topnieje.

Chaczapuri jest dość słonym daniem, smak ten zawdzięcza odmianie sera. Gruzini stosują ser solankowy, jednak do przygotowania własnego chaczapuri najlepszą odmianą będzie np. bryndza.

Ciekawą odmianą tej potrawy jest chaczapuri po adżarsku, które podawane jest z surowym jajkiem. Jajko ścina się na gorącej powierzchni placka i stanowi doskonałe uzupełnienie chrupiącego ciasta.

Na szczęście nie trzeba jechać do Gruzji, by zjeść smaczne chaczapuri. W niemal każdym większym mieście można zjeść w gruzińskiej restauracji. We Wrocławiu na placu Wolności lub Sukiennicach jest Chinkalnia, w której jadłam kilkakrotnie i nigdy się nie zawiodłam. Do chaczapuri podawane są sosy, ja polecam pikantny sos na bazie pomidorów a do popicia białe, gruzińskie wino.